Strony

sobota, 16 lutego 2013

Studia i nauka: przydatne rzeczy i organizacja

Cześć Kochani! Tak, tak, w samą porę jestem z tym postem, krótko mówiąc wyskoczyłam jak Filip z konopi, ale lepiej późno niż wcale. Przecież w każdej chwili można zmienić swoją organizację, czy ją ulepszyć. Oczywiście post jest nie tylko dla studentów, a skądże, dla licealistów, gimnazjalistów, uczniów szkoły podstawowej ( o ile takie osoby czytają mój blog) również. Dobra, nie przesadzajmy już, tylko bierzmy się do roboty. Jakiś czas temu dodałam post na temat motywacji i organizacji czasu. Pisałam w nim o sposobach uczenia się, o motywatorach, planowaniu i tak dalej. Dzisiejszy natomiast, chciałabym poświęcić bardziej stronie technicznej, że tak powiem. A chodzi mi mianowicie o rzeczy, które pomogą nam w tym planowaniu, uczeniu się itd, a więc post w pewien sposób będzie uzupełnieniem tamtego. Chciałabym przede wszystkim pokazać Wam, co moim zdaniem przydaje się w nauce, co jest pomocne.

1. Kolor
Na pierwszy ogień idą kolorowe karteczki samoprzylepne, zakreślacze i wszystkie inne barwne rzeczy. Jak pewnie wiecie, bardziej zapamiętujemy, gdy mamy pewne schematy, mapy myśli (o tym nie będę się dzisiaj rozwodzić, mogę w przyszłości napisać na ten temat osobny post), wykresy, rysunki itp. Dlatego ułatwmy sobie uczenie się i zapatrzmy się w kolorowe zakreślacze, karteczki, pisaki. Będziemy mogli zakreślać sobie ważne pojęcia, czy coś co koniecznie musimy wiedzieć; karteczki mogą nam posłużyć jako zaznaczenie, np. w książce danej strony, na niej możemy zapisać co ważnego jest w tym rozdziale czy akapicie. Zdecydowanie ułatwi to nam szukanie danej rzeczy, a potem, naukę.



















2.Teczki, segregatory, organizery, skoroszyty
Dla mnie są one bardzo ważne i nie wyobrażam sobie bez nich mojej organizacji. Mam w nich poukładane materiały z wykładów, ćwiczeń, notatki robione dodatkowo przeze mnie, materiał przygotowujące do kolokwiów, egzaminów itp. Teczki mam podpisane - według przedmiotu, semestru itd. Łatwo mogę odnaleźć to, co w danej chwili jest mi potrzebne.


 








































3.Zeszyty, kartki, kołozeszyty i notatniki
I oczywiście nie mogę zapomnieć o zeszytach, kartkach i czymkolwiek, na czym można pisać. Każdy woli coś innego, więc nie będę nikomu narzucać w jaki sposób ma prowadzić notatki. Ja osobiście robię tak, że do ćwiczeń wybieram zeszyty A5, zazwyczaj 96 czy 120-kartkowe i w zupełności mi wystarczą. Natomiast z wykładami jest różnie. Do jednych wybieram zeszyty B5 a do innych kupuję zeszyty z wyrywanymi kartkami najlepiej podziurkowanymi (albo sama je dziurkuję), a potem wpinam do teczek. Na niektóre wykłady wiem, że nie muszę nosić wszystkich notatek, bo są po prostu niepotrzebne, dlatego zabieram np. 6 kartek, które mi wystarczą na 1,5-godzinny wykład. Nie preferuję zeszytów formatu A4 przede wszystkim dlatego, że przeważnie moje torebki nie mogą się wtedy zasunąć, stąd wolę B5.




























Mam nadzieję, że ten post był dla Was przydatny i skorzystacie z niego. Oczywiście, piszcie w komentarzach, jak Wy ułatwiacie sobie naukę, jak u Was wygląda organizacja, jakie wybieracie zeszyty, czy macie porządek w notatkach i wszystko inne na ten temat.
Pozdrawiam serdecznie, i do napisania! :)

77 komentarzy:

  1. ja mam aż segregator i nic więcej. LOL. tak wygląda u mnie organizacja. kiedyś miałam zakreślacz, ale mi się wypisał, do tej pory zapominam kupić nowego. a karteczki samoprzylepne mam porozklejane na biurku żeby pamiętać kiedy jaki serial mam obejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z uśmiechem na ustach wspominam weekendy spędzone na uczelni, ale jeszcze bardziej cieszy mnie to, że teraz mogę leniuchować, gdy inni siedzą w niewygodnych ławkach na auli:P

    OdpowiedzUsuń
  3. jak ja miałabym pokazać swoich pomocników do nauki to olaboga. i najlepsze jest to, że kupuję tego coraz więcej - mam chyba taką manię ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post:) Studiujesz matematykę?? Pozdrawiam:P

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie podstawą są skoroszyty i zakreślacze, przechodziłam przez zeszyty, segregatory, ale po 4 latach to właśnie skoroszyt najlepiej się sprawdza w moim przypadku, przedzielony w połowie kolorową kartką i z jednej części wykłady w drugiej ćwiczenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo przydatna notka! Często mam wielkie problemy by ogarnąć materiał na sprawdzian więc na pewno skorzystam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja korzystam jedynie z zakreślaczy. chociaż szczerze mówiąc, dla mnie najlepszy sposób na naukę to chodzenie po pokoju z zeszytem i tłumaczenie wszystkiego po kolei na głos. tak zapamiętuję wszystko i rozumiem czego się uczę. ;) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. najczęściej ważne informacje podkreślam kolorowymi mazakami :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja mam masę zakreślaczy i zeszytów różnych, które zapisane są tysiącami notatek :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeju moje studia na matematyce mi się przypominają...........

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam 873623716 kolorowych karteczek, 382674736 zakreślaczy i wszystkiego, hahahha :D

    OdpowiedzUsuń
  12. zakreślacze i teczki na notatki to mój niezbędnik :)

    OdpowiedzUsuń
  13. moje niektóre książki są całe pozakreślane ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nie potrzebuję podkreślacza :3

    Zapraszam do siebie na CONVERSOWE ROZDANIE ! Do wygrania dwie pary conversów o dowolnym kolorze :)

    http://essently.blogspot.com/2012/12/conversowe-rozdanie.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak, na studiach przydawały się zakreślacze i kartki samoprzylepne.
    Ale to już minęło dawno :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny blog :)
    dziękuję za komentarz
    Obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakreślacz i notatnik to moje niezbędniki :)
    Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w sumie mocno eksploatuję zakreślacze, mniej kolorowe karteczki. Zeszyty oczywiście, siłą rzeczy, oraz teczki, teczuszki i segregatory. Jestem raczej dobrze zorganizowana, kalendarz i tego typu drobiazgi :) Śmieję się, że to po mojej kochanej Mamusi, ona zawsze wie, co, gdzie i jak ma w swoich papierach :)
    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. o tak :D zakreślacze i kolorowe karteczki często mi się przydają w nauce, bo jestem wzrokowcem i łatwiej mi zapamiętać informacje :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobrze, że już skończyłam studia ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam podobne studenckie skarby. :D Dzisiaj dokupiłam bloki do pisania i długopisy na kolejny semestr. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Takie rzeczy na pewno ułatwiają i przyspieszają naukę. Ja przyznam,że nie umiem się tak zorganizować,ale może kiedyś(jak pójdę na studia i spadnie na mnie ogrom nauki) spróbuję takich metod. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam bardzo podobny sposób do Twojego, nie obejdzie się bez kolorowych zakreślaczy, długopisów itd. Jednak o karteczkach nie pomyślałam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja korzystałam już chyba wszystkich metod przy nauce do sesji ;D jeeej, strasznie mi się podoba Twój layout *,*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję, zawdzięczam go Bobikowi :)

      Usuń
  25. Jaki ładny blog!
    Widać, że wszystko masz tak fajnie poukładane i zorganizowane! Ja też lubię mieć wszystko tak na tip top :) Może akurat nie na blogu, ale jeśli chodzi o naukę, to zdecydowanie tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miłe słowa :) Lubię się dobrze zorganizować :)

      Usuń
  26. no to ja też obserwuję. : )

    OdpowiedzUsuń
  27. ja akurat miałam szminke Rimmel w pudełku lutowym, ale wysyłali też tusz do rzęs z tego co wyczytałam na ulotce..

    OdpowiedzUsuń
  28. Jestem gimnazjalistką, ale przyznam że do nauki też staram się korzystać z większości tych sposobów;)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja zawsze sobie zaznaczam pisakami ważniejsze słowa , jestem wzrokowcem i mi łatwiej:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny blog ;)
    + Obserwujemy?
    http://the-sky-full-of-stars.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie również mi się podoba, więc dodaję ;)

      Usuń
  31. śliczny blog :)
    Ja jestem wzrokowcem , bez tych wszystkich kolorowych dodatków niczego bym się nie nauczyła ;)
    obserwuję i pozdrawiam :)

    http://julietanddominica.blogspot.com/
    \Dominica .

    OdpowiedzUsuń
  32. No pewnie, że przydatny :)
    Ja preferuję kolorowe karteczki, do wszystkiego, nawet ściąg haha ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Najlepiej dla mnie działają zakreślacze :D
    obserwuje i zapraszam :D
    grapomnia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  34. teczki są najlepsze! ♥
    +obserwujemy? :3

    OdpowiedzUsuń
  35. Też używam kolorowych zakreślaczy :D
    Świeynt blog i świetny pomysl na post :)
    Zapraszam do mnie: http://itsmyliveee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i oczywiście obserwuję :D

      Usuń
    2. Dziękuję za miłe słowa i obserwację :)

      Usuń
  36. bardzo przydatny wpis :) ja także używam zakreślaczy które faktycznie ułatwiają naukę :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja jestem typowym wzrokowcem więc u mnie kolory to podstawa! Nie dam rady uczyć się ze zwykłych notatek...zawsze muszę mieć jakieś mapy myśli, pełno kolorowych strzałek a czasem i obrazków xd Nie mam żadnych teczek ani segregatorów - wszystkie notatki mam w odpowiednich folderach na komputerze - na studiach lepiej jest mi po prostu pisać na laptopie niż bazgrolić w zeszycie;) Do tego moje dwa ulubione programy: Free Mind do mam myśli i Prezi do prezentacji i nauka jakoś idzie;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również staram się robić mapy myśli, choć np. z dowodów z matematyki nie jest wcale tak łatwo je stworzyć :DD Może na innych studiach i kierunkach ale na moim niezupełnie ;P Ja notuję w zeszytach, na kartach, bo z ręcznego pisma i to własnego o wiele lepiej mi się uczy :)

      Usuń
  38. Ja również jestem typowym wzrokowcem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Widzę, że nie tylko ja jestem wzrokowcem :)

    OdpowiedzUsuń
  40. a ja miałam 2 zeszyty :D bez zakreślaczy bym się nie nauczyła ...

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja nienawidzę takich spraw papierkowych, ale podziwiam Cię za cierpliwość :)
    Obserwujemy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę u Ciebie wiele ciekawych postów, więc bardzo chętnie :)

      Usuń
  42. ładnie ładnie ;)

    obserwujemy? <3

    zapraszam:

    http://www.dreamloveshop.com/

    OdpowiedzUsuń
  43. Świetny post. Im więcej mam takich szpargałów - karteczek, zeszytów, mazaków, tym lepiej mim się pracuje :)
    Studiujesz informatykę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja też jestem wzrokowcem : D

    FAJNY POST OGÓLNIE ! ; ).

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam ułatwiać sobie naukę kolorowymi zakreślaczami. To one pomagają mi zapamiętać to, czego nie potrafię. :)

    Pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja na studiach nie byłam taka zorganizowana, dopiero teraz staram się trochę ładu wprowadzić w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja mam tak dużo nauki na studiach, że czasem aż mi się płakać chce :( nienawidzę tego czasu!

    OdpowiedzUsuń
  48. z tego co widzę teraz po komentarzach połowa blogowego świata ma nokię c3 :D
    a co do marudzenia - w świecie realnym nie mam z tym problemu, wolę to zrobić w internecie, a potem dać ludziom spokój :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Ommmm ależ chciałabym mieć tak wszystko uporządkowane jak Ty!:) W sumie korzystam ze wszystkich udogodnień jakie pokazałaś, jednak w moim wypadku zgromadzenie wszelkich projektów w jednej ładnie opisanej teczce jest po prostu niewykonalne, więc ostatecznie 'wszystko' jest 'wszędzie' heh;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ciekawy wpis :D
    Duużo tego :D
    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  51. Fajny wpis! Z pewnością mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Fajny wpis! Z pewnością mi się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  53. ale fajnie to wszystko opisałaś. przydatne na pewno jest to.

    a tak przy okazji to zapraszam do Sb.

    pozdrawiam Mała.

    OdpowiedzUsuń
  54. Targi odbywają w Sosnowcu w Expo Silesia ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...