Strony

wtorek, 2 września 2014

Idealne blendowanie? Hakuro H77

W dzisiejszym poście poznacie moją opinię na temat pędzla do makijażu oka Hakuro H77. Mam go już prawie rok, dlatego w końcu postanowiłam powiedzieć o nim co więcej.


Pędzel Hakuro H77 służy do rozcierania cieni i zacierania granic między cieniami, czyli tak zwanego blendowania. Producent mówi, że pędzel został wykonany z wysokiej jakości naturalnego włosia kozy. Miękkie włosie zostało przycięte i wycieniowane na kształt "puchacza". Włosie pędzla umieszczone jest w okrągłej, metalowej skuwce, natomiast trzonek wykonany jest z naturalnego drewna pomalowanego na czarno. Wymiary pędzla: długość włosia: 1,8 cm; całkowita długość: 18 cm. Pędzel kosztuje 16,40zł (na stronach typu cocolita.pl, mintishop.pl, ladymakeup.pl).


Ten pędzelek idealnie się sprawdza do rozcierania cieni, ale także możemy nim aplikować cień w załamaniu czy nakładać puder w trudno dostępnych miejscach na twarzy. Jest delikatny, jego włosie nie drapie, wystarczy kilka ruchów, żeby rozetrzeć granicę między cieniami. Sprawdzi się także na wyjeździe, gdzie chcemy zabrać tylko jeden pędzel do makijażu oka, spokojnie nałożymy nim cień na całą powiekę. Pędzel jest dobrze ścięty, przez co jest bardzo precyzyjny. Nie gubi włosia, dobrze się go myje, wystarczy szampon Babydream czy mydełko antybakteryjne. Lekko starł się napis na trzonku z nazwą pędzla. Na zdjęciu widać pojedyncze włoski, które lekko odstają, ale nie przeszkadza to w użytkowaniu pędzla.


Podsumowując, to dobry pędzel do blendowania w rozsądnej cenie. Dajcie znać, czy macie ten pędzelek a może coś podobnego z innej firmy? Piszcie!

sobota, 30 sierpnia 2014

16/16 SZO: Zakupy: sierpień + podsumowanie SZO

W tym miesiącu zakupy są dosyć skromne z czego bardzo się cieszę. Wreszcie ograniczyłam kosmetyki i kupuję to, co akurat jest mi potrzebne. Mam dużo zapasów i to z nich korzystam, szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację.


Będąc nad morzem zapomniałam o kremie do rąk i koniecznie musiałam jakiś kupić. Padło na krem do rąk z Ziaji z proteinami jedwabiu i prowitaminą B5 - miałam kiedyś próbki, podobał mi się zapach, dlatego go wybrałam.


W Naturze skusiłam się także spray termoochronny z firmy Marion. Póki co jestem z niego bardzo zadowolona i zauroczył mnie zapach, który na początku wydawał mi się zbyt mocny, a teraz nie mogę przestać go wąchać ;).


Kupiłam także piankę do golenia Nivea. I pomyślicie, że to przecież pianka dla mężczyzn. Jednak odkryłam, że jest świetna! Nogi są idealnie gładkie, nie ma problemu z wrastaniem i ta ilość piany! Super sprawa.


Będąc w SuperPharm skusiłam się na lakier Essie w kolorze Watermelon. Od dawna chciałam mieć ten kolor, wahałam się między nim a jeszcze dwoma innymi, jednak w końcu padło na ten i nie żałuję. Jest piękny, ni to róż ni to czerwień, zdjęcia nie oddają w pełni jego koloru. Na żywo to istne cudo ;).


Mydełko Accos poleciła mi pani dermatolog, na rozszerzone pory i tłustą skórę. Na razie spisuje się dobrze, jednak na ostateczną opinię trzeba zaczekać przynajmniej jeszcze miesiąc.


Dostałam także gazetę Marie Claire, gdzie dołączona była próbka perfum Ghost Eclipse. Świetny, dosyć mocny zapach, która bardzo mi się spodobał.


I tak prezentują się moje sierpniowe zakupy. Jak widzicie niewiele tego. W tym miesiącu kupiłam kilka rzeczy, które dostałam od pani dermatolog - postawiłam na przemyślaną pielęgnację, inne zakupy ograniczyłam - w sumie nic nie było mi potrzebne, bo jak już pisałam sumiennie zużywam zapasy. Standardowo dajcie znać, czy miałyście coś z tych rzeczy i jak się u Was sprawdzały.


A teraz chciałabym przejść do krótkiego podsumowania cyklu wakacyjnych postów: Sierpień z Optymistyczną. Łącznie ukazało się 16 wpisów, które publikowałam co drugi dzień. Jestem zadowolona, że przypadł Wam do gustu taki 'projekt' i udzielaliście się na blogu. Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze. To ciekawy pomysł i sposób na wyrobienie sobie nawyku dodawania regularnie wpisów. Może jeszcze kiedyś ukaże się coś podobnego, nie wykluczam ;). Jeśli przegapiliście któryś z postów, poniżej macie linki do każdego z nich. Zachęcam do nadrobienia.


 




 



 









czwartek, 28 sierpnia 2014

15/16 SZO: Przegląd miesiąca (lipiec-sierpień)

Dzisiaj przychodzę do Was z przeglądem miesiąca, a raczej dwóch miesięcy: lipca i sierpnia. Wybrałam kilka ciekawych książek, filmów i innych rzeczy, które mam nadzieję spodobają się Wam i również po nie sięgnięcie. Zapraszam dalej.

1. Przeczytana książka
Książek było kilka, jednak wspomnę tu o trzech pozycjach. Zacznę od książki, którą przeczytałam jako ostatnią w sierpniu i jest to "Jesteś cudem" napisana przez Reginę Brett - autorkę bestselleru "Bóg nigdy nie mruga". To zbiór inspirujących i motywujących lekcji dotyczących naszego życia i zmian. Początkowo byłam do niej sceptycznie nastawiona, jednak potem zmieniłam o niej zdanie. Książka nie tylko do przeczytania od deski do deski, ale i do ponownego zaglądania i wertowania. Zaznaczyłam w niej kilka ważnych dla mnie myśli i lekcji i z pewnością będę do nich wracać.

 źródło zdjęcia: empik.com

Druga książka, o której wspomnę to "Pewnego dnia" E. Giffin. Książkę kupiłam już dawno jednak dopiero teraz się za nią zabrałam. Historia opowiada o kobiecie, która będąc młoda dziewczyną urodziła córkę i oddała do adopcji. Nikt, poza jej matką o tym nie wiedział. Teraz jej córka ma 18 lat i postanawia odszukać prawdziwą matkę. Jednak czy ta kobieta zasługuje na to miano? Polecam serdecznie każdemu, nie jest to bardzo ciężka i przytłaczająca powieść, jednak dosyć wciągająca i warto ją przeczytać.

I ostatnią książką będzie "Pamiętnik z przyszłości" Cecylii Ahern. Kupiłam ją w Biedronce, jest to powieść tej samej autorki, która napisała "PS Kocham Cię" (którą zresztą uwielbiam). Opowiada o dziewczynie, która urodziła się w bogatej rodzinie i miała wszystko czego tylko zapragnęła. Jednak pewnego dnia jej ojciec popełnia samobójstwo, a ona musi przeprowadzić się na wieś, z czym oczywiście nie może się pogodzić. Tam znajduje magiczną księgę - pamiętnik, który wie o jej losach, więcej niż ona sama... Książka nie tylko "na wakacje", bardzo przyjemnie się ją czytało, wciągająca i zaskakująca, nie można się było od niej oderwać. Polecam!

źródła zdjęcia: po lewej: znak.com.pl, po prawej: empik.com.pl


2. Gazeta/czasopismo
W tym poście chciałabym Wam polecić czasopismo "Zwierciadło". Dosyć gruba gazeta zawierająca mnóstwo długich artykułów. Według mnie gazeta na większym poziomie i lepszej jakości niż znane nam pisma. Wreszcie coś dla mnie. Czytałam ją w pociągu, zaciekawiło mnie kilka tematów i szczerze Wam ją polecam.



3. Obejrzany film/program
Obejrzałam kilka filmów, m.in. "Kocha, lubi, szanuje", "Ten niezręczny moment" czy "Coco Chanel". Pierwszy z nich oglądałam w pociągu, był dość zabawny i szczerze go polecam. Młody Jacob uczy starszego mężczyznę jak postępować z kobietami. Bardzo przyjemna komedia, zaskakująca i można się przy niej pośmiać. Drugi raczej na zabicie czasu, a film o Coco interesujący, nie tylko dla osób interesujących się modą. W filmie przedstawiony jest portret młodej dyktatorki mody, która zaczęła swoją karierę w świecie mody od projektowania kapeluszy.

 źródło zdjęć: filmweb.pl


Dla osób lubiących dramaty/melodramaty kostiumowe polecam "Tess" - film Romana Polańskiego, który opowiada o biednej dziewczynie, której rodzina dowiaduje się, że ma szlacheckie korzenie. Film wbrew pozorom okazuje się dość mocny, mamy do czynienia nie tylko ze zwykłą opowiastką ale i zabójstwem. Film zdobył 3 Oscary, 2 Złote Globy i 3 Cezary.

 źródło zdjęcia: filmweb.pl

Z 'poważnych" i trudnych programów godny polecenia jest "Bliźnięta. Obsesja nazisty Megele" mówiący o losach bliźniąt jednojajowych w Auschwitz. Bardzo poruszający dokument i wspomnienia bliźniąt, którym udało się przeżyć pobyt w obozie koncentracyjnym.

 źródło zdjęcia: focus.tv


4. Obejrzany serial
W ciągu wakacji obejrzałam jeden serial polecony przez pewną dziewczyną na youtube. Mowa tu o "New Girl" (czyli "Jess i Chłopaki"). Obejrzałam 3 sezony, każdy po około 23-25 odcinków. Jest to raczej serial komediowy, ale idealny na odprężenie czy zrelaksowanie się. Przyjemnie się go oglądało. Każdy odcinek trwa 22 minuty, więc nie tracimy aż tak dużo czasu. Opowiada o dziewczynie i grupce przyjaciół, którzy mieszkają we wspólnym mieszkaniu. Szczególnie przypadł mi do gustu 1 sezon, gdzie było wiele zabawnych sytuacji i można się było pośmiać.

źródło zdjęcia: filmweb.pl


 5. Najczęściej słuchana piosenka
Z racji tego, że lipiec i sierpień to miesiące wakacyjne to słuchałam mnóstwo piosenek typowo letnich. Przede wszystkim w słuchawkach i głośnikach leciały "Summer" (Calvin Harris) oraz "Nobody to Love" (Sigma). Odkrycie wakacji to "Love Runs Out" (One Republic). Swego czasu słuchałam tego zespołu i był moim ulubionym. Jaka tylko piosenka się nie pojawi staje się od razu hitem, tak było i w tym wypadku. Kolejna ulubioną piosenką była "Prayer In C" (Lilly Wood&the Prick; Robin Schulz remix). Z polskich utworów słuchałam "Nic do stracenia" (Mrozu feat.Sound'n'Grace) - bardzo energiczna i motywująca nutka.


 



źródło filmów: youtube.pl

6. Wydarzenie
Wspomnę tu o moim wypadzie nad morze. Spędziłam tam świetny czas, wypoczęłam, opaliłam się, bawiłam się znakomicie. Pogoda dopisała, dni były bardzo ciepłe, a nawet gorące. Był to świetny odpoczynek po bardzo intensywnym roku, w którym też obroniłam tytuł licencjata.









7. Ulubione jedzenie
Ulubionym letnim smakołykiem były maliny prosto z mojego ogródka. Przepyszne, słodziutkie, najlepsze zaraz po truskawkach ;).



8. Zakup miesiąca
Jeśli chodzi o ubrania to bardzo spontanicznym zakupem była szara bluza kangurka. Tego dnia byłam lekko ubrana, a było dosyć wietrznie i zimno, wskoczyłam go sklepu i padło na bluzę, którą widzicie na zdjęciu. Bardzo fajnie wygląda na osobie, jest jakby oversize, trochę taka a'la nietoperz - świetna! Będzie idealna na jesień.

 

9. Ulubiona gra
Wiadomo w wakacje czasu jest więcej, dlatego xbox poszedł w ruch. Lubię wszelkiego rodzaju gry taneczne kinect ale totalnie zdominowane zostały przez Grand Theft Auto (GTA) 5. Świetna gra z niezłą grafiką, a jazda autem czy motocyklem wciągała mnie niesamowicie ;).


Dajcie znać co Wam w tym miesiącu się spodobało najbardziej, co Was zainspirowało, co przeczytaliście/obejrzeliście. Pozdrawiam serdecznie!

wtorek, 26 sierpnia 2014

14/16 SZO: 8 lakierów idealnych na lato (i nie tylko)

Hej! Dziś chciałabym Wam pokazać kilka lakierów, które są świetne na lato i bardzo często ich używałam w tym czasie. Pięknie wyglądają na paznokciach i ładnie podkreślają opaleniznę. Może coś podpatrzycie czy to na następny sezon, czy na jesień - z powodzeniem na tę porę roku też się nadają - bo kto powiedział, że jesienią trzeba nosić tylko ciemne i stonowane kolory? Warto przywołać trochę lata na paznokciach. Dosyć tej gadaniny, zapraszam dalej!

 

Tak wygląda cała gromadka lakierów, które polubiłam i używałam całe wakacje. Poniżej bardziej szczegółowe opisy i ich nazwy.


Na początek dwa lakiery z Golden Rose Rich Color, które na moich paznokciach lądowały non stop. Ta seria totalnie mnie zaskoczyła i jestem nią oczarowana! Zarówno mówię tu o kolorach, kryciu jak i trwałości. Polecam każdemu, koszt lakierów to 6,9zł, ale w różnych sklepikach czy to hurtowniach możecie kupić je jeszcze taniej - ja te dwa lakiery kupiłam po 4,5zł za sztukę. Numery lakierów: piękny błękitny lakier to numerek 38 a jasny liliowy lakier to numer 103 [osobny post tutaj].


Kolejne lakiery pochodzą z firmy Essie. Szczególnie polecam Wam nieśmiertelny i bardzo znany kolor: Watermelon, który kupiłam w tym miesiącu. Ni to róż ni to czerwień - coś pomiędzy. Pięknie wygląda na paznokciach. Pozostałe dwa to chłodna mięta Where's my chauffeur oraz neonowy koral Camera.


Następne kolorki to piękny miętowy lakier z połyskiem Inglot nr 969, o którym pisałam w ulubieńcach miesiąca, cielisty "nude" kolor z Catrice 030 [osobny post tutaj] oraz jasny róż z Eveline 325, który świetnie podkreślał opaleniznę i wyglądał ładnie zarówno na dłoniach jak i na stopach.


Tak prezentuje się szczęśliwa ósemka, która naprzemiennie pojawiała się na moich paznokciach latem. Dajcie znać, czy macie któryś z tych lakierów, co sądzicie i jakie lakiery królowały u Was w te wakacje.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...