Strony

czwartek, 30 października 2014

Manicure: In blue | Golden Rose

Cześć! W dzisiejszym poście chciałam krótko opowiedzieć Wam o lakierze do paznokci z Golden Rose z mojej ulubionej serii Rich Color. Mam coraz więcej kolorów w swoich zbiorach, m.in. niebieski - nr 49, o którym będzie dzisiaj mowa.


Ta seria zaskakuje mnie różnorodnością odcieni, zawsze znajdę coś, czego w danym momencie potrzebuję. Poza tym te lakiery utrzymują się na moich paznokciach kilka dni (ok. 5, czasami dłużej) oraz bardzo szybko schną na paznokciach co jest dla mnie dużym plusem.


Niebieski lakier, który mam na paznokciach bardzo ładnie się prezentuje, nie jest to kolor "rażący", bardziej stonowany. Swym wyglądem cieszy oko i zwraca uwagę. Fajnie wygląda też w zestawieniu z innymi, jaśniejszymi odcieniami niebieskiego i błękitami.



I co o nim sądzicie? A może macie go w swoich zbiorach? A może polecacie jakiś inny lakier w podobnym kolorze?

poniedziałek, 27 października 2014

Przegląd miesiąca (październik)

Październik dobiega końca, na studiach coraz więcej nauki, ale i tak udało mi się co nieco przeczytać/obejrzeć itp. i mogę Wam polecić kilka fajnych rzeczy. Zapraszam do przeglądu miesiąca!

1. Przeczytana książka
W tym miesiącu chciałabym Wam powiedzieć o książce "Jak zjeść słonia" Karoliny Kubilus. To świetna lekka powieść opowiadająca o kobiecie, która z dnia na dzień trafi faceta, pracę a i z mieszkaniem nie do końca wszystko jest jasne, ponieważ zostaje sprzedane i podnajęte studentowi medycyny. Bohaterka ma dużo problemów, ale w końcu na jej drodze pojawi się ten "ktoś", ale oczywiście nie od razu będzie tak kolorowo ;).



2. Obejrzany film
W tym miesiącu chciałabym Wam polecić dwa filmy. Na jednym z nich byłam w kinie, a mianowicie chodzi tu o "Dla Ciebie wszystko" na podstawie powieści N. Sparksa. Uwielbiam twórczość tego pisarza, więc jakbym mogła nie obejrzeć kolejnej ekranizacji. Film bardzo mi się podobał, były chwile wzruszeń, ale jak to zwykle bywa musi się coś nie udać, choroba/śmierć to stałe elementy powieści tego pisarza. W skrócie, "Dla Ciebie wszystko" opowiada o dawnych kochankach/ parze, która po latach spotyka się ze względu odczytania testamentu ich wspólnego znajomego. Mamy tutaj jednocześnie dwa obrazy: raz akacja dziejąca się teraz, a drugi to sytuacje z przeszłości. W ubiegłym przeglądzie miesiąca pisałam Wam o filmie "Blue Valentine", w którym zastosowano ten sam zabieg.

Drugim filmem, o którym chcę napisać, to "Przygoda na dwie noce" (Two night stand). Jest to film raczej luźny, zabawny, opowiadający o parze, która poznała się przez Internet i po jednej wspólnie spędzonej nocy zostali uwięzieni w mieszkaniu na dłużej. Jak potoczy się dalej akcja? Zachęcam do obejrzenia, w filmie widzimy praktycznie tylko dwójkę bohaterów, sporadycznie pojawiają się postacie drugoplanowe.

(źródło zdjęć: filmweb.pl)


3. Najczęściej słuchana piosenka
W tym miesiącu non stop słuchałam piosenki "1 moment", którą wykonuje K2 ft. Buka. Zarówno ze względu na miasto w teledysku, w którym mieszkałam przez kilka lat jak i tekst oraz muzykę dodaję ją do "ulubionych". Jeśli jeszcze jakiś cudem jej nie słyszeliście, polecam.
Inne piosenki, które umilały mi czas to piosenki Jamesa Morrisona - to mój wielki powrót do jego muzyki, mówię tu głównie o "You make it real", "I won't let you go" czy "One life". Słuchałam także piosenki Magic! -"Rude" oraz nastrojowo "Riptide" Vance Joy. Ach i zapomniałabym o energicznej piosence "Geronimo" Sheppard.









4. Wydarzenie
W tej kategorii umieszczę wypad z chłopakiem do knajpki w góralskim stylu, wesele, na którym świetnie się bawiłam, moją wygraną w konkursie u Elaree a także spontaniczne wyjście do kina, na film, o którym pisałam już wyżej. To wszystko umiliło mi czas w tym miesiącu ;). Jeśli chodzi o wesele, to było super, muzyka bardzo fajna a i towarzystwo przednie ;). Z braku zdjęć dodaję foto nagrody (mam nadzieję, że Elaree się nie obrazi, że je użyłam) oraz instagramowe foto z kina ;).




5. Ciekawe info
Ta kategoria powstała "na już" jak to mówią, żeby poinformować Was o tym, iż w gazecie Glamour dostajemy w prezencie cień marki Inglot. Jest troszkę mniejszy niż standardowe kółeczko, a koszt to 5,99zł. Ja przygarnęłam cień w numerze 160 - tylko takie były w kiosku, ale właśnie ten kolor chciałam. Pisałam już o tym na instagramie i facebooku, ale że nie wszyscy tam zaglądają, postanowiłam wspomnieć o tym tutaj.Także jeśli macie ochotę, to biegnijcie do kiosków!



Koniecznie napiszcie, co Was zainspirowało w październiku, co przeczytaliście/obejrzeliście i co polecacie. A może ja Was zachęciłam do czegoś? Czekam na Wasze komentarze!

czwartek, 23 października 2014

Jajeczna maska - dobry i tani produkt do włosów

Niedawno, w ulubieńcach września wspominałam o masce jajecznej do włosów z Joanny. Kupiłam ją w hurtowni kosmetycznej za 6,65zł. Przed zakupem nie czytałam żadnych recenzji, kupiłam ją "w ciemno" i okazało się, że to trafiony wybór.


Maseczka jajeczna przeznaczona jest do włosów rozjaśnianych i farbowanych. Ja takowych nie mam, ale i tak się sprawdziła. Pojemnik jest odkręcany i zawiera 250 ml produktu. Maseczka jest dosyć rzadka, ale nie spływa z włosów - jednak ja wolę gęstsze maski, choćby ze względu na ich wydajność. Jednak z tą nie jest tak źle. Używam ją prawie 2 miesiące, średnio co 2-3 dzień i jeszcze jest trochę na dnie opakowania.


Maska zawiera olej rycynowy i ekstrakt z żółtka. Olej znajduje się dość wysoko w składzie, natomiast żółtko troszkę niżej za innymi ekstraktami. Te dwa składniki sprzyjają włosom niskoporowatym, ale i na moich produkt dał sobie radę.

 


Maseczkę nakładam na 15-30 minut, w zależności od tego ile mam czasu. Czasami trzymam ją krócej, ale najlepsze efekty są widoczne po dłuższym czasie. Włosy dzięki niej są miękkie, wygładzone i sypkie. Nie były po niej bardzo śliskie ani mocno błyszczące - ale nie oczekiwałam tego od niej, chciałam po prostu żeby były bardziej odżywione. Stosuję ją regularnie, już dobija dna i zauważyłam poprawę w stanie włosów podczas jej stosowania. Włosy lepiej się rozczesują, miałam też wrażenie, że moje jaśniejsze pasemka, które powstały latem od słońca, rozjaśniły się i są bardziej widoczne. Lubię używać najpierw olej, a potem maskę - wtedy efekt jest o wiele lepszy.


Podsumowując, dobry produkt godny polecenia. Moje wysokoporowate włosy były dzięki niej ujarzmione, lekko błyszczące, ale przede wszystkim odżywione.

Miałyście tę maskę? Co o niej sądzicie? A może macie już ulubieńca w tej kategorii? Koniecznie podzielcie się nim ze mną!

piątek, 17 października 2014

Manicure: piękne bordo na jesień

Dawno nie pokazywałam Wam żadnego mani, dlatego postanowiłam to nadrobić. Jesień to czas, gdy u mnie na paznokciach królują głównie burgund, bordo, czerwienie, czasem fiolety i brązy. W ulubieńcach pisałam o lakierze z Golden Rose nr 105 z serii Rich Color. Dziś chciałabym Wam pokazać jak wygląda na paznokciach.


Ten lakier kupiłam w lutym i do tej pory ma świetną konsystencję i nic się z nim nie dzieje. Lakiery z tej serii są moimi ulubionymi. Długo się utrzymują, czasem nawet tydzień. Bardzo szybko schną, co jest oczywiście zaletą, kiedy się spieszymy i nie chcemy czekać w nieskończoność. Wystarczą dwie warstwy lakieru, żeby paznokcie były dobrze pokryte. Te właściwości ma i ten lakier, dodatkowo pokryty top coatem potrafi wytrzymać jeszcze dłużej a dodatkowo ładnie się błyszczy.



Żeby nie było nudno, postanowiłam dodać mały akcent w postaci lakieru z Lovely Snow Dust nr 1, który uwielbiam! Myślę, że całość ładnie ze sobą współgra. Złotko z Lovely wykorzystywałam nie raz, choćby z szaro-brązowym lakierem z Rimmela [tutaj].




Poniżej masa zdjęć - lakier miała swoje 5 minut i aparat chciał ze mną współpracować, więc warto to wykorzystać ;)).






I na koniec mała ciekawostka. W poście pokazałam lakier Golden Rose Rich Color nr 105, który na paznokciach wygląda jak lakier z serii Color Expert nr 29 ale w buteleczce ;). Ten drugi na paznokciach wychodzi o wiele ciemniejszy. Jak widzicie nie warto ufać odcieniom w buteleczkach, warto przed zakupem obejrzeć swatche czy zdjęcia w Internecie.



I jak Wam się podoba ten lakier? A może macie go w swoich zbiorach? Lubicie lakiery z Golden Rose? I napiszcie jakie kolory królują jesienią u Was na paznokciach.

wtorek, 14 października 2014

3 produkty, które mogą uratować Ci... usta!

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o produktach, które ratują moje usta. Szczególnie jesienią i zimą, gdy naprawdę tego potrzebują. Bardzo często moje usta są suche lub spierzchnięte. Wtedy sięgam po sprawdzone produkty, które sprawiają, że kondycja moich ust się poprawia.


Pierwszym produktem, o którym wspomnę jest masło shea z Biochemii Urody. Pisałam już o nim osobną recenzję [tutaj] oraz znalazło się w ulubieńcach września [tutaj]. Jest to wielofunkcyjny produkt. Jeśli chodzi o usta to przede wszystkim nawilża, regeneruje i zwalcza suche skórki. I jest bardzo wydajne!


Kolejny produkt, to maść z witaminą A. Znany chyba przez wszystkich apteczny produkt, który jest tani i świetnie sprawdza się także na ustach. Stosuję ją na noc, usta są gładkie i miękkie. Nie zawsze ta maść radziła sobie ze spierzchnięciem, dlatego na większe problemy, polecam następny produkt.


I ostatnim produktem, który okazał się najlepszy jest słynny już Carmex. Produkt genialny! Niejednokrotnie uratował moje usta, które były w opłakanym stanie. Zregenerował je w bardzo krótkim czasie, wygładził, a usta były jak nowe ;). Niektórym może przeszkadzać to uczucie mrowienia/chłodzenia, ale ja już się przyzwyczaiłam i jeśli ma to tylko pomóc, to mogę go stosować codziennie. Nakładam go też pod różne pomadki, żeby nie wysuszył mi ust i w tym celu również dobrze się sprawdza.


I tak prezentuje się moja trójka produktów, które leczą i ratują moje usta :). Produkty są niedrogie, bo cenowo mieszczą się w przedziale 2-10zł. Dodatkowo oczywiście ważny jest też peeling ust czy to szczoteczką czy domowym sposobem: cukier+miód. Czasami stosuję też masełko z Nivei. 



Dajcie znać, czy używałyście któregoś z nich i co o nich sądzicie. A może polecacie jakieś inne produkty pielęgnacyjne do ust? Piszcie!

sobota, 11 października 2014

Kąpiel z Luksją to czysta przyjemność

Witajcie Kochani! Był już post z ulubieńcami miesiąca, przeglądem jak i zakupami, czas na recenzję. Tym razem na tapetę wzięłam produkt, który był dołączony do gazety Joy. Jest to mleczko pod prysznic z masłem shea Luksja. Ja zapłaciłam za nie 4,5zł, nie wiem ile kosztuje w sklepach, na wizażu widniała cena 8zł.




Z tego co wyczytałam w Internecie dostępne są 4 warianty mleczka:
Soften – mleczko owsiane nadaje skórze miękkość, gładkość i elastyczność,
Nourish - olej z pestek dyni
posiada właściwości nawilżające, natłuszczające i wygładzające,
Restore - masło Shea
odżywia, regeneruje i chroni skórę,
Enrich - olej sezamowy
nadaje skórze gładkość i elastyczność oraz tworzy na jej powierzchni naturalny film ochronny.



Przede wszystkim to mleczko bardzo ładnie pachnie. Jest to świetny zapach na jesień. Otulający, nieco słodkawy, trudny do opisania. Kosmetyk ten, jak mówi producent zawiera składniki balsamu do ciała, więc teoretycznie moglibyśmy nie używać już po kąpieli tego drugiego produktu. Ma też odżywiać, regenerować i chronić skórę.


 Konsystencja mleczka jest pośrednia między zwykłym żelem pod prysznic a kremowym, np. z Dove. Jest bardziej lejące. Produkt dobrze się pieni, ja lubię używać go z gąbką, wtedy oszczędzamy o wiele więcej produktu i mamy dużo piany.


I teraz najważniejsze. Produkt nie uczulił mnie i nie wysuszył mojej skóry. Używając go, nie stosowałam już balsamu do ciała i nie zauważyłam, żeby stan mojej skóry się pogorszył. Po myciu ciało było miękkie w dotyku, nawilżone i gładkie.


Podsumowując, produkt spełnia swoje podstawowe zadanie - myje, a przy okazji ładnie pachnie, dobrze się pieni, nie uczula i nie wysusza. Myślę, że warto go wypróbować, jeśli oczywiście lubicie takie produkty 2w1 ;).


Miałyście to mleczko? A może inną wersję zapachową? Ostatnio często dodawali je go gazet ;). Słyszałam, że inne wersje zapachowe nie każdemu się podobały. A Wy co sądzicie?

piątek, 10 października 2014

Wyniki rozdania z Optymistyczną!

Cześć! W dzisiejszym poście chciałabym ogłosić wyniki rozdania. Przede wszystkim dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział. Było mnóstwo zgłoszeń, dlatego liczenie zajęło mi dużo czasu. Jednak wszystko już sprawdziłam i wreszcie wylosowałam szczęśliwą osobę.


Nie przedłużając, nagrodę wygrywa...

.
.
.
.
.
.
.

ma ra


Serdecznie gratuluję!
Ze zwyciężczynią skontaktuję się mailowo. Jeśli nie odpowie w ciągu 3 dni, wylosuję nową osobę.

Pozdrawiam i zapraszam jutro na nowy wpis!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Africa Alterra Anida antyperspirant aplikacja Astor Avon Babydream Balea balsam balsam do ciała Batiste baza BB BeBeauty Bell Biały Jeleń Biedronka Bielenda BingoSpa Biochemia Urody Bioderma Biovax Blot Powder Body Resort Bourjois bronzer Butterfly Calvin Klein Carlo di Roma Carmex Catrice ChapStick chusteczki nawilżane ciekawe posty Cien cienie cień sypki Cleanic Clinique cocolita.pl codzienność Color Tattoo Dada Delia demakijaż denko Dermedic DIY Douglas.pl Dove EcoTools efoxcity.net Essence essie Eveline eyeliner ezebra.pl F&F filmy filtr Flormar Floslek Fluffy Towels fluid for men fotografie Garnier Gloria Golden Rose Got2b gradient Green Pharmacy H&M Hakuro Hean Hebe Home&You Inglot Ingrid inspiracje Isana jajko ebelin Joanna Joko Kallos kamuflaż Kobo kolagen Kolastyna konkurs konturówka korektor kosmetyczka kosmetyki kredka do ust krem krem do opalania krem do rąk krem do twarzy krem ochronny krem pod oczy książka książki kulturalnie kuracja do włosów kuracja parafinowa L'Biotica L'Oreal lakiery lato lemax Lenka Life lifestyle liner Lirene liście manuka Loton Lovely MAC maczek Mades Cosmetics Maestro makeup makijaż Manhattan Marion Mariza maseczka maska maska błotna masło do ciała masło Shea Max Factor Maybelline maść z witaminą A MBox Mexx mgiełka miniaturki miniatury Miss Sporty Misslyn mix zdjęć motywacja MUA muzyka mydełko MySecret nauka niezbędnik Nike Nivea NYC odkrycia odżywka Oeparol Olay olej arganowy olej do włosów opalanie OPI optymizm organizacja organizer Oriflame Original Source Paese paleta Palmolive Pantene paznokcie peeling perfumy pianka pianka do golenia piasek pielęgnacja PlanetSpa pocztówki podkład pomadka promocja przegląd miesiąca przesyłki próbki puder puder bambusowy pędzle płyn micelarny recenzje Reserved Retimax Rexona Rimmel Rossmann rozcieńczalnik rzęsy róż Sense&Body Sensual serum serum do rzęs Seyo Shinybox sierpień z Optymistyczną Sleek Soraya studia suchy szampon Sun Ozon Sunbrella Super-Pharm swatche Synergen szampon szczoteczka do twarzy szminka sól do kąpieli tag TangleTeezer The Body Shop tonik torebka Tołpa tusz ubrania Ultra Doux ulubieńcy Uriage Veet Vichy W7 wakacje Wibo wieczorna pielęgnacja wishlista woda brzozowa woda termalna woski Yankee Candle wygrana włosy youtube Yves Rocher zakupy zdjęcia Ziaja zmywacz znak.com.pl świeczka święta żel żel do golenia