Strony

piątek, 17 października 2014

Manicure: piękne bordo na jesień

Dawno nie pokazywałam Wam żadnego mani, dlatego postanowiłam to nadrobić. Jesień to czas, gdy u mnie na paznokciach królują głównie burgund, bordo, czerwienie, czasem fiolety i brązy. W ulubieńcach pisałam o lakierze z Golden Rose nr 105 z serii Rich Color. Dziś chciałabym Wam pokazać jak wygląda na paznokciach.


Ten lakier kupiłam w lutym i do tej pory ma świetną konsystencję i nic się z nim nie dzieje. Lakiery z tej serii są moimi ulubionymi. Długo się utrzymują, czasem nawet tydzień. Bardzo szybko schną, co jest oczywiście zaletą, kiedy się spieszymy i nie chcemy czekać w nieskończoność. Wystarczą dwie warstwy lakieru, żeby paznokcie były dobrze pokryte. Te właściwości ma i ten lakier, dodatkowo pokryty top coatem potrafi wytrzymać jeszcze dłużej a dodatkowo ładnie się błyszczy.



Żeby nie było nudno, postanowiłam dodać mały akcent w postaci lakieru z Lovely Snow Dust nr 1, który uwielbiam! Myślę, że całość ładnie ze sobą współgra. Złotko z Lovely wykorzystywałam nie raz, choćby z szaro-brązowym lakierem z Rimmela [tutaj].




Poniżej masa zdjęć - lakier miała swoje 5 minut i aparat chciał ze mną współpracować, więc warto to wykorzystać ;)).






I na koniec mała ciekawostka. W poście pokazałam lakier Golden Rose Rich Color nr 105, który na paznokciach wygląda jak lakier z serii Color Expert nr 29 ale w buteleczce ;). Ten drugi na paznokciach wychodzi o wiele ciemniejszy. Jak widzicie nie warto ufać odcieniom w buteleczkach, warto przed zakupem obejrzeć swatche czy zdjęcia w Internecie.



I jak Wam się podoba ten lakier? A może macie go w swoich zbiorach? Lubicie lakiery z Golden Rose? I napiszcie jakie kolory królują jesienią u Was na paznokciach.

wtorek, 14 października 2014

3 produkty, które mogą uratować Ci... usta!

Dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć o produktach, które ratują moje usta. Szczególnie jesienią i zimą, gdy naprawdę tego potrzebują. Bardzo często moje usta są suche lub spierzchnięte. Wtedy sięgam po sprawdzone produkty, które sprawiają, że kondycja moich ust się poprawia.


Pierwszym produktem, o którym wspomnę jest masło shea z Biochemii Urody. Pisałam już o nim osobną recenzję [tutaj] oraz znalazło się w ulubieńcach września [tutaj]. Jest to wielofunkcyjny produkt. Jeśli chodzi o usta to przede wszystkim nawilża, regeneruje i zwalcza suche skórki. I jest bardzo wydajne!


Kolejny produkt, to maść z witaminą A. Znany chyba przez wszystkich apteczny produkt, który jest tani i świetnie sprawdza się także na ustach. Stosuję ją na noc, usta są gładkie i miękkie. Nie zawsze ta maść radziła sobie ze spierzchnięciem, dlatego na większe problemy, polecam następny produkt.


I ostatnim produktem, który okazał się najlepszy jest słynny już Carmex. Produkt genialny! Niejednokrotnie uratował moje usta, które były w opłakanym stanie. Zregenerował je w bardzo krótkim czasie, wygładził, a usta były jak nowe ;). Niektórym może przeszkadzać to uczucie mrowienia/chłodzenia, ale ja już się przyzwyczaiłam i jeśli ma to tylko pomóc, to mogę go stosować codziennie. Nakładam go też pod różne pomadki, żeby nie wysuszył mi ust i w tym celu również dobrze się sprawdza.


I tak prezentuje się moja trójka produktów, które leczą i ratują moje usta :). Produkty są niedrogie, bo cenowo mieszczą się w przedziale 2-10zł. Dodatkowo oczywiście ważny jest też peeling ust czy to szczoteczką czy domowym sposobem: cukier+miód. Czasami stosuję też masełko z Nivei. 



Dajcie znać, czy używałyście któregoś z nich i co o nich sądzicie. A może polecacie jakieś inne produkty pielęgnacyjne do ust? Piszcie!

sobota, 11 października 2014

Kąpiel z Luksją to czysta przyjemność

Witajcie Kochani! Był już post z ulubieńcami miesiąca, przeglądem jak i zakupami, czas na recenzję. Tym razem na tapetę wzięłam produkt, który był dołączony do gazety Joy. Jest to mleczko pod prysznic z masłem shea Luksja. Ja zapłaciłam za nie 4,5zł, nie wiem ile kosztuje w sklepach, na wizażu widniała cena 8zł.




Z tego co wyczytałam w Internecie dostępne są 4 warianty mleczka:
Soften – mleczko owsiane nadaje skórze miękkość, gładkość i elastyczność,
Nourish - olej z pestek dyni
posiada właściwości nawilżające, natłuszczające i wygładzające,
Restore - masło Shea
odżywia, regeneruje i chroni skórę,
Enrich - olej sezamowy
nadaje skórze gładkość i elastyczność oraz tworzy na jej powierzchni naturalny film ochronny.



Przede wszystkim to mleczko bardzo ładnie pachnie. Jest to świetny zapach na jesień. Otulający, nieco słodkawy, trudny do opisania. Kosmetyk ten, jak mówi producent zawiera składniki balsamu do ciała, więc teoretycznie moglibyśmy nie używać już po kąpieli tego drugiego produktu. Ma też odżywiać, regenerować i chronić skórę.


 Konsystencja mleczka jest pośrednia między zwykłym żelem pod prysznic a kremowym, np. z Dove. Jest bardziej lejące. Produkt dobrze się pieni, ja lubię używać go z gąbką, wtedy oszczędzamy o wiele więcej produktu i mamy dużo piany.


I teraz najważniejsze. Produkt nie uczulił mnie i nie wysuszył mojej skóry. Używając go, nie stosowałam już balsamu do ciała i nie zauważyłam, żeby stan mojej skóry się pogorszył. Po myciu ciało było miękkie w dotyku, nawilżone i gładkie.


Podsumowując, produkt spełnia swoje podstawowe zadanie - myje, a przy okazji ładnie pachnie, dobrze się pieni, nie uczula i nie wysusza. Myślę, że warto go wypróbować, jeśli oczywiście lubicie takie produkty 2w1 ;).


Miałyście to mleczko? A może inną wersję zapachową? Ostatnio często dodawali je go gazet ;). Słyszałam, że inne wersje zapachowe nie każdemu się podobały. A Wy co sądzicie?

piątek, 10 października 2014

Wyniki rozdania z Optymistyczną!

Cześć! W dzisiejszym poście chciałabym ogłosić wyniki rozdania. Przede wszystkim dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział. Było mnóstwo zgłoszeń, dlatego liczenie zajęło mi dużo czasu. Jednak wszystko już sprawdziłam i wreszcie wylosowałam szczęśliwą osobę.


Nie przedłużając, nagrodę wygrywa...

.
.
.
.
.
.
.

ma ra


Serdecznie gratuluję!
Ze zwyciężczynią skontaktuję się mailowo. Jeśli nie odpowie w ciągu 3 dni, wylosuję nową osobę.

Pozdrawiam i zapraszam jutro na nowy wpis!

wtorek, 7 października 2014

Przegląd miesiąca: wrzesień

Na samym początku chcę Was przeprosić za moją długą nieobecność, która była spowodowana przeprowadzką i brakiem dostępu do Internetu. Z tego względu wyniki konkursu ukażą się niebawem, jak tylko podliczę głosy. A dziś przybywam do Was z przeglądem września. Zapraszam do czytania!

1. Obejrzane filmy

Pierwszy film, o którym wspomnę w tym poście nosi tytuł "Niebo istnieje naprawdę". Obejrzałam go w podróży, ponieważ nie lubię siedzieć bezczynnie, wolę poczytać czy coś obejrzeć. Film opowiada o rodzinie, w której mały czteroletni chłopiec twierdzi, że podczas operacji widział niebo. Dobry film, nie tylko o wierze, niebie, ale i o miłości. Odtwórca małego Coltona bardzo mnie urzekł, świetna rola! Film godny uwagi i polecenia.

Drugim filmem, który obejrzałam i polecam będzie "Blue Valentine". To dość nietypowy film, opowiadający o pewnym małżeństwie, które przechodzi kryzys. Starają się odbudować ich związek i obudzić na nowo miłość. Podoba mi się, że film jest zrobiony w taki sposób, że widzimy na przemian małżeństwo obecnie i jako parę nastolatków. Obejrzałam go ze względu na aktora, który w nim grał - Ryana Goslinga.


2. Przeczytana książka
Niestety wrzesień był praktycznie bezksiążkowy. Dokończyłam tylko czytać "Jestem nudziarą" (Monika Szwaja), ale to raczej luźna, nie wymagająca dużego skupienia książka "na lato".



3. Najczęściej słuchana piosenka

Tym razem słuchałam takich piosenek jak: "Eye of the Needle" Sia, "Geronimo" Sheppard oraz "Riptide" Vance Joy. I coś polskiego, czyli "Zawsze do celu" Najlepszy przekaz w mieście.






4. Wydarzenie
To oczywiście znalezienie nowego mieszkania i rozpoczęcie nowych studiów. Głównie wrzesień upłynął na szukaniu mieszkania i pakowaniu się. Z tego powodu nie miałam czasu na nic więcej. Teraz już troszkę wszystko się ustatkowało, więc mam nadzieję, że będę miała czas na więcej rzeczy i aktualizację bloga.

5. Ulubiony program
Ostatnio oglądałam "Mam talent", jeśli tylko znalazłam na to czas. Szczególnie lubię te początkowe odcinki, gdzie możemy zobaczyć przeróżnych ludzi z przedziwnymi "umiejętnościami". Śmiechu jest co nie miara :), choćby występ 3-latka, który niesamowicie mnie urzekł :).


6. Kanał na Youtube, który polecam
Kiedyś na facebooku Maleńka bloguje wspomniała o weselach i teledyskach weselnych i wprowadziła mnie w "weselny klimat" ;P. Tam odkryłam teledyski ślubne na kanale: poznanskivideostudio. Świetnie zrobione krótkie filmiki podsumowujące ślub i wesele. Na kanale znajdziemy też inne filmiki, np. z przygotowań czy chrzcin.



Dajcie znać, co Wam przypadło do gustu we wrześniu, co przeczytałyście czy obejrzałyście ciekawego, gdzie byłyście, jak spędzałyście czas. Pozdrawiam i do następnego!

środa, 1 października 2014

Ulubieńcy września

Wrzesień dobiegł końca a ja przybywam do Was z ulubieńcami kosmetycznymi tego miesiąca. Tym razem będzie to sześć kosmetyków, które przypadły mi do gustu i jestem z nich zadowolona.



Na początku wspomnę o produkcie, który jest ze mną już półtora roku. Jest to masło shea z Biochemii Urody. Niesamowicie wydajne i mające wiele zastosowań, m.in. do stóp, suchych łokci, skórek i paznokci, ust czy zabezpieczania końcówek włosów. W ulubieńcach znalazło się z konkretnego powodu, bowiem świetnie sprawdziło się jako krem pod oczy na noc. Podczas używania mocnych i ciężkich korektorów ta okolica może być przesuszona, dlatego warto stosować coś treściwego. Ja postawiłam na to masło, które genialnie nawilża skórę. Nie stosowałabym go na całą twarz, bo może zapchać, jednak pod oczy - warto!



W poście z zakupami pokazywałam Wam maseczkę jajeczną odżywczą z Apteczki Babuni z Joanny. Przeznaczona jest do włosów rozjaśnianych i farbowanych, jednak nie zaszkodzi stosować jej na włosach suchych czy zniszczonych. Maskę nakładałam po myciu i trzymałam ją na włosach ok. 20-30 minut. Włosy były nawilżone, gładkie i bardziej lśniące. Jestem zaskoczona tym produktem, szczerze mówiąc, nie spodziewałam się takiego efektu. Włosy wyglądają na zdrowsze i zadbane, nie sklejają się i nie tworzą strąków. Na pewno kupię drugie opakowanie tej maski.



W tym miesiącu praktycznie codziennie sięgałam po róż do policzków z Bourjois nr 95 Rose de Jaspe. Pisałam kiedyś, że nie do końca jestem zadowolona, że jest twardy, źle się nakłada itp. Jednak wystarczyło lekko zdrapać warstwę różu i produkt był jak nowy! Przepięknie wygląda na policzkach, rozświetla je, dodaje blasku. I co najważniejsze utrzymuje się na twarzy cały dzień!




 "Odkryciem" tego miesiąca jest tusz do rzęs Volumix Fiberlast z Eveline. A dlaczego odkryciem? Otóż początkowo byłam z niego bardzo niezadowolona, sklejał rzęsy i odbijał się na powiekach podczas malowania co nie zdarzało mi się z innymi tuszami. Jednak wystarczyło poczekać, aż tusz trochę podeschnie i dopiero wtedy pokazał na co go stać! Jeśli starannie go nałożymy, to pięknie rozdzieli rzęsy, wydłuży je i lekko podkręci. Nie osypuje się w ciągu dnia, wygląda dobrze przez cały dzień.




We wrześniu na paznokciach królowały dwa lakiery: Watermelon z Essie oraz Golden Rose Rich Color nr 105. Watermelon to kolor pomiędzy różem a czerwienią, natomiast lakier z Golden Rose to piękne bordo, które na paznokciach jest o wiele ciemniejsze niż w buteleczce. Lakiery te utrzymują się na moich paznokciach do tygodnia, nie odpryskują, wyglądają bardzo ładnie i elegancko. Idealne na jesień, ale nie tylko.



 Tak wyglądają moi kosmetyczni ulubieńcy września. Są to produkty, z których jestem zadowolona i mogę śmiało polecić każdemu. Większość z tych kosmetyków jest dostępne są w drogeriach, a masło shea kupicie przez Internet.


Co myślicie o tych produktach, czy miałyście któryś z nich? I koniecznie napiszcie co w tym miesiącu Wy polubiłyście najbardziej.

niedziela, 28 września 2014

Zakupy: wrzesień

Wrzesień dobiega końca, dlatego chciałabym pokazać Wam, co kupiłam tym razem. W tym miesiącu kupiłam kilka produktów, są to kosmetyki do pielęgnacji jak i trochę kolorówki. Powoli spełniam moją listę rzeczy, którą pokazywałam Wam [tutaj].



Na początku września zaopatrzyłam się w kolejne opakowanie maski do włosów Gloria. Bardzo lubię tę maskę, świetnie się sprawdza zarówno solo jak i wzbogacona innymi półproduktami. Jej recenzję przeczytacie [tutaj], wspominałam o niej także w poście 5 za 5, czyli wpisie z tanimi i dobrymi kosmetykami. Tym razem kupiłam ją w innej hurtowni i zapłaciłam ok. 6zł, czyli nieco drożej niż zazwyczaj. Skusiłam się także na maskę jajeczną z Apteczki Babuni z Joanny, która okazała się świetnym produktem i doskonale sprawdza się na moich włosach. 



Zrealizowałam także trzy punkty z listy życzeń [tutaj]. Jeśli chodzi o większą objętościowo rzecz jest to krem do ciała z Isany z masłem shea i kakao. Za 500 ml zapłacimy 10zł. Jak już wspominałam, mam zamiar stosować go na włosy do kremowania, ale na ciele również wypróbuję :).



Dostałam tez paczuszkę z trzema lakierami z Vipery, które wygrałam na blogu u Pauliny. Niestety mój aparat w ogóle nie chce współpracować z tak neonowymi kolorami i strasznie je przekłamał. [Tutaj] wstawiam zdjęcie z rozdania z bloga Pauliny (mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe) które według mnie dobrze oddaje kolory.



Z kolorówki skusiłam się na cień z Kobo o nazwie Golden Rose. Kupiłam go w Naturze. Jest to cień zachwalany przez wiele z Was, w przepięknym kolorze.






Kolejnym produktem i zarazem odhaczonym z listy życzeń jest lakier z Golden z serii Rose Rich Color nr 28, który ma być tańszym odpowiednikiem lakieru Bahama Mama z Essie. Jeśli mowa o Essie to w Super-Pharm kupiłam lakier Bordeaux, który również bardzo chciałam mieć. I skusiłam się też na lakier z Golden Rose z serii Color Expert nr 29.



I tak prezentują się moje wrześniowe łupy. Jak widać królują lakiery w jesiennych kolorach. Wreszcie jestem zadowolona, bo to już kolejny miesiąc, w którym kupuję o wiele mniej i są to o wiele bardziej przemyślane zakupy.




Napiszcie, czy macie któryś z produktów, co sądzicie, czy się u Was sprawdził. I pochwalcie się, co Wy kupiłyście w tym miesiącu i z czego jesteście najbardziej zadowolone.

Przypominam o rozdaniu na moim blogu [tutaj]. Dzisiaj ostatni dzień zgłoszeń!!!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Etykiety

Africa Alterra Anida antyperspirant aplikacja Astor Avon Babydream Balea balsam balsam do ciała Batiste baza BB BeBeauty Bell Biały Jeleń Biedronka Bielenda BingoSpa Biochemia Urody Bioderma Biovax Blot Powder Body Resort Bourjois bronzer Butterfly Calvin Klein Carlo di Roma Carmex Catrice ChapStick chusteczki nawilżane ciekawe posty Cien cienie cień sypki Cleanic Clinique cocolita.pl codzienność Color Tattoo Dada Delia demakijaż denko Dermedic DIY Douglas.pl Dove EcoTools efoxcity.net Essence essie Eveline eyeliner ezebra.pl F&F filmy filtr Flormar Floslek Fluffy Towels fluid for men fotografie Garnier Gloria Golden Rose Got2b gradient Green Pharmacy H&M Hakuro Hean Hebe Home&You Inglot Ingrid inspiracje Isana jajko ebelin Joanna Joko Kallos kamuflaż Kobo kolagen Kolastyna konkurs konturówka korektor kosmetyczka kosmetyki kredka do ust krem krem do opalania krem do rąk krem do twarzy krem ochronny krem pod oczy książka książki kulturalnie kuracja do włosów kuracja parafinowa L'Biotica L'Oreal lakiery lato lemax Lenka Life lifestyle liner Lirene liście manuka Loton Lovely MAC maczek Mades Cosmetics Maestro makeup makijaż Manhattan Marion Mariza maseczka maska maska błotna masło do ciała masło Shea Max Factor Maybelline maść z witaminą A MBox Mexx mgiełka miniaturki miniatury Miss Sporty Misslyn mix zdjęć motywacja MUA muzyka mydełko MySecret nauka niezbędnik Nike Nivea NYC odkrycia odżywka Oeparol Olay olej arganowy olej do włosów opalanie OPI optymizm organizacja organizer Oriflame Original Source Paese paleta Palmolive Pantene paznokcie peeling perfumy pianka pianka do golenia piasek pielęgnacja PlanetSpa pocztówki podkład pomadka promocja przegląd miesiąca przesyłki próbki puder puder bambusowy pędzle płyn micelarny recenzje Reserved Retimax Rexona Rimmel Rossmann rozcieńczalnik rzęsy róż Sense&Body Sensual serum serum do rzęs Seyo Shinybox sierpień z Optymistyczną Sleek Soraya studia suchy szampon Sun Ozon Sunbrella Super-Pharm swatche Synergen szampon szczoteczka do twarzy szminka sól do kąpieli tag TangleTeezer The Body Shop tonik torebka Tołpa tusz ubrania Ultra Doux ulubieńcy Uriage Veet Vichy W7 wakacje Wibo wieczorna pielęgnacja wishlista woda brzozowa woda termalna woski Yankee Candle wygrana włosy youtube Yves Rocher zakupy zdjęcia Ziaja zmywacz znak.com.pl świeczka święta żel żel do golenia